„Czy warto szukać pracy w Anglii, kiedy jest się w Polsce.”
Spytała Basia, która po tym jak zaaplikowała na zagraniczną ofertę usłyszała od jednego z rekruterów:
Nie ma co szukać pracy jak jest się za granicą docelowego kraju
Co ciekawe, mniej więcej w tym samym czasie będąc w Polsce dostałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną do pracy w Londynie. Ta oferta była w takiej firmie i na takim stanowisku, że nie mogłam się nadziwić, że muszą szukać bezpośrednio w Polsce (bez wcześniejszego wysyłania CV itp. działań ze strony kandydata). Tym bardziej, że oferta dotyczyła pracy w roli, do której chętnych nie brakuje, a etaty są niszowe.
Jak widzisz są zatrudniający, którzy korzystają ze zdalnych metod szukania kandydatów. Choć z drugiej strony nie wszyscy to robią. Może to być powodowane tym, że dany rekruter ma akurat ofertę pracy, na którą potrzebuje kogoś ekspresowo, a oferta cieszy się większym popytem. Częstym faktem jest jednak to, że nawet przy pilnej rekrutacji proces rekrutacyjny może trwać miesiące.
Tak było w przypadku Ani z Wrocławia, która po zatrudnieniu w Niemczech opowiadała, że pracodawca nie mógł bardzo długo nikogo znaleźć pod swoje wygórowane wymogi. Trochę trwało nim pracodawca to zrozumiał i je nieco obniżył.
W przypadku oferty, która trafiła do mnie też powiedziano, że chcą kogoś jak najszybciej ale w trakcie rozmów wyszło, że oficjalne rola ma się zacząć pod koniec roku, czyli rekrutacja była aż pół roku wcześniej (przynajmniej licząc od czasu kiedy trafili do mnie). Dalszy proces zakładał jeszcze kolejne etapy, w tym całodzienne rozmowy zagranicą z 16! osobami.
Podsumowując wiadomo, że jest się bardziej dyspozycyjnym będąc na miejscu w danym kraju, ale zwykle trochę czasu mija nim:
  • namierzysz odpowiednich zatrudniających…
  • przygotujesz przekonujące aplikacje do pracy…
  • przejdziesz preselekcję i dostaniesz zaproszenie do dalszego etapu…
  • przejdziesz przez resztę procesu (tu może się zdarzyć, że nie dostaniesz oferty pracy i będziesz musieć wrócić do aplikowania)…
  • załatwicie formalności związane z zatrudnieniem, przeprowadzką itd.
Dlatego uważam, że warto zacząć szukać jak najszybciej. Choćby zdalnie.
Poza tym przy dzisiejszej komunikacji rozmowy wstępne często odbywają się przez telefon lub komputer. Szeroka oferta połączeń lotniczych sprawia, że możesz być szybciej na rozmowie w Londynie niż przyjechać na nią np. z Zakopanego do Warszawy. Znam dziesiątki osób, które jechały na stałe do pracy za granicę dopiero z promesą zatrudnienia.
Szukanie pracy zagranicą z Polski jest szczególnie ważne jeśli weźmiemy pod uwagę, że choć zarobki w krajach jak Wielka Brytania są wyższe niż w Polsce, to koszty życia też. Warto więc by było mieć dochody jak najszybciej.
No chyba, że pomieszkasz u znajomych, życie zapewni ci partner życiowy, z powodu którego się przeprowadzasz lub masz oszczędności na czas szukania. W każdym razie na pewno warto pomnożyć Twój szacowany koszt życia w docelowym kraju na własną rękę przez ilość czasu jaką zajmuje ci szukanie pracy (w Polsce dla wielu osób z wyższym wykształceniem to ok 12 miesięcy).
Przy szukaniu pracy w nowym środowisku wychodzi na jaw mocno brak umiejętności szukania pracy. Nieraz myślimy, że je mamy wysoko rozwinięte dopóki nie przyjdzie nam szukać pracy w zupełnie nowym miejscu. Tak było w przypadku Kingi, która w Polsce była rozchwytywana i czuła się super pewnie i nie mogła zrozumieć dlaczego Niemieccy rekruterzy ją ignorują, choć ma transferowalne i chodliwe kompetencje w branży IT.
Do tego nieraz dochodzi kwestia nauki czy doszlifowania języka.
Warto też wziąć pod uwagę tak zwany szok akulturacyjny, który może nastąpić po przyjeździe. Stąd warto wliczyć też czas na adaptacje. Pomocne mogą być w tym przyjazdy do docelowego kraju choćby na rozmowy.
Mam nadzieję, że już widzisz, dlaczego warto zacząć szukać jak najszybciej. Nawet jeśli nie dostaniesz pracy zagranicą będąc w Polsce, to im wcześniej się przyłożysz do szukania, tym szybciej tą pracę zdobędziesz i będzie ci potem zwyczajnie łatwiej. Jeśli okaże się, że w przypadku oferty, na którą zaaplikujesz chcą cię na już, to możesz pokombinować z wcześniejszym wyjazdem, pracą zdalną lub poprosić, by poczekano.
Z całą pewnością takie doświadczenie szukania będzie świetnym treningiem, który wzmocni Twoją wiarę w siebie i skuteczność poszukiwań.
Owocnych działań!
Iza

O Autorze:  Izabella M. Wojtaszek ma 14 lat doświadczenia w branży zdobywania pracy, włączając w to doświadczenia z bycia po drugiej stronie muru jako rekruter. Jej misją jest sprawienie, by każdy kto chce odkrył do czego jest naprawdę zdolny. I wykorzystywał to zawodowo. Wierzy, że dzięki temu można mieć WYMARZONE ŻYCIE (nie tylko) zawodowe i dlatego na co dzień pomaga je stworzyć. Nim do tego doszło rekrutowała w Agencji Zatrudnienia (Randstad) i działach personalnych (m.in. pion techniczny sieci Play). Ponadto szkoliła z umiejętności potrzebnych na rynku pracy m.in. klientów Biura Karier oraz studentów International i Executive MBA Politechniki Warszawskiej. Z wykształcenia jest Magistrem Psychologii oraz kwalifikowanym Trenerem Biznesu. Jest autorką programów Odkryj i zdobądź pracę marzeńPEWNY KROKTYGRYSI SKOKWŁASNY LOTwielowymiarowej metody pisania CVnaWymiar o oraz książki „Pasja to za mało czyli jak się spełniać, rozwijać i zarabiać”.

www.pracanawymiar.pl
PS: Masz pytania w temacie? Pisz w komentarzach.
PPS: Znasz kogoś kto rozważa podjęcie dobrej pracy za granicą? Podziel się tym postem i pomóż mu z szukaniem.