Pierwszy dzień pracy jest idealnym momentem, kiedy jest czas, by zacząć szukać kolejnej pracy!

Zwłaszcza gdy wiesz, że obecna praca nie jest Twoim szczytem marzeń, a głównie opcją na przetrwanie.

Zwłaszcza gdy wiesz, że praca, którą masz nie daje ci pieniędzy, których jesteś wart, ani nie łączy się z rolą czy branżą, do której aspirujesz.

Poniżej podaję trzy kroki, od których warto zacząć.

1) Zweryfikuj swoje cele, na ile osiągnąłeś to co planowałeś i ustal sobie nowe cele

CO CHCESZ JAKO KOLEJNY RUCH W KARIERZE? Jaką dokładnie pozycję chcesz uzyskać w następnej kolejności, a w szczególności:

  • poziom i obszar docelowego stanowiska,
  • branżę, rodzaj organizacji, miejsce, klientów, środowisko itd.,
  • kiedy chcesz to mieć – tą pracę, te zlecenia czy klientów,
  • oraz ile chcesz zarabiać.

2) Sprawdź, czy i jaką masz lukę kompetencyjną

Luka może się łączyć z:

  • Kompetencjami merytorycznymi potrzebnymi w docelowej roli czy branży,
  • Jak i z kompetencjami zdobywania pracy, zleceń czy klientów. Warto wiedzieć, że inaczej szuka się takiej samej pracy jak dotąd tylko u konkurencji, a inne techniki zdobywania są potrzebne, gdy chcesz awansu, przekwalifikowania, przebranżowienia, czy zostać freelancerem czy przedsiębiorcą etc..

Ustalenie celów i luki pozwoli ci zaplanować, co i kiedy musisz zrobić, by zdobyć to czego pragniesz. Może się okazać, że masz jeszcze pewne braki zarówno merytoryczne, jak i związane ze zdobywaniem innych prac niż dotychczasowa i może musisz skupić się na rozwoju tego.

3) Zacznij pracować czym prędzej nad zdobyciem tego, czego pragniesz

Teraz kiedy masz pracę, to możesz nie mieć tak wielkiej motywacji do zmiany, bo determinacja może być uśpiona przez “bezpieczeństwo” umowy o pracę. To jednak bardzo dobry moment na szukanie z kliku powodów.

Wystarczy sobie przypomnieć czas bezrobocia kiedy z powodu presji szybkiego zarabiania odłożyłeś marzenia. Czy czasem nie obiecałeś sobie wtedy, że jak będziesz mieć pracę, to skupisz się na zdobywaniu wymarzonej pracy?

Wiele osób na bezrobociu mówi, że jak będą mieć pracę na przetrwanie, to wrócą na ścieżkę realizacji ich prawdziwych pragnień zawodowych. Gdy jednak zdobywają nową pracę, to zaczynają to odkładać swoje cele – bo to trzeba się wdrożyć, bo czasu jest tak mało, bo coś wypadło i tak czas leci… aż do kolejnego rozstania z pracodawcą.

Wiedz, że na zmianę nigdy nie ma właściwego momentu, więc działaj teraz z tym co masz. I bądź uczciwy sam ze sobą w kwestii wymówek. To co na pewno masz, to brak desperacji, który sprawia, że możesz do szukania podejść z głową i znaleźć w końcu sposoby na ambitne plany.

Wiedz też, że zmiana pracy nie zawsze musi łączyć się z odejściem z pracy. A już na pewno nie musi to mieć miejsca od razu. W szukaniu pracy jest dużo metod, które możesz połączyć z obecną pracą, a nawet sprawić, że będziesz się rozwijać w upragnionym kierunku niejako na koszt pracodawcy, ale jednocześnie pomagając pracodawcy. To ważne by rozwinąć co trzeba za wczasu, bo jak będziesz znowu bez pracy, to zacznie się “nerwówka” i nie będziesz mieć zasobów na rozwój i koło się zamyka.

Powiązane posty:

 Kiedy się rozwijamy, a kiedy nam się tylko wydaje