Wielu z nas marzy o zmianie w życiu zawodowym.

Marzymy na przykład o:

  • znalezieniu szybko lepszej pracy,
  • lepszej atmosferze w pracy,
  • pracy z dowolnego miejsca na Ziemi,
  • awansie, przebranżowieniu czy przekwalifikowaniu,
  • globalnej karierze,
  • własnej firmie opartej o pasje i talenty,
  • o podwyżce czy wręcz o milionach na koncie.

A Ty o czym marzysz?

Jednocześnie mamy znowu w wielu miejscach zaostrzone restrykcje pandemiczne. Dotyka nas brak dotychczasowych możliwości i liczne zmiany. Z pewnością ten czas jest dla nas wszystkich wyzwaniem.

Możemy narzekać, złościć się, martwić i stresować. Tylko, że to nic nie zmienia. No może oprócz pogorszenia samopoczucia…. 
Co by było gdyby zamiast tego pomyśleć, że to jest nasza życiowa szansa, która puka do drzwi…

Co daje nam pandemia?

Zamiast tkwić w tym, co nam już od dawna nie pasowało możemy w końcu spróbować czegoś nowego, co nas naprawdę dalej rozwinie.

Zamiast rozpraszać się mnóstwem możliwości, wreszcie możemy się skupić na tym, co dla nas naprawdę ważne, potrzebne i możliwe

Zamiast łapać się powierzchownej zmiany na zewnątrz, może to najlepszy czas, by zacząć od poszukania w sobie, co zawodowo mogłyby dać nam teraz prawdziwą satysfakcję.

Zamiast czekać na lepszy moment, który ma to do siebie, że nigdy nie nadchodzi, może to czas by zacząć działać teraz.

Jak często zmieniać pracę?

Nie od pandemii wiemy, że zmiany pracy musimy dokonać kilka, czy wręcz kilkanaście, razy w życiu.
Cytowałam te liczby już wielokrotnie, teraz przygotowałam jeszcze rozpiskę dla poszczególnych pokoleń (za dr Rządkowska-Sidor):

  • Pokolenie BB – 1946-1964 – 3-4 razy,

  • Pokolenie  X – 1965-1979 – 6-8 razy,

  • Pokolenie  Y – 1980-1989 – 12-16 razy,

  • Pokolenie Z – 1990 i nast. – 21-32 razy.

To są szacunki sprzed pandemii. Pandemia z pewnością intensyfikuje konieczność zmiany.

Najniższe bezrobocie w Europie!

Warto jednak zauważyć, że te zmiany nie muszą iść w parze z bezrobociem. Jak przyjrzymy się liczbom w skali makro, to okazuje się, że w pandemii, nie jest tak źle jak się wydawało, że będzie. Dla przykładu, według najnowszych danych (01/21) z urzędu statystycznego Unii Europejskiej – Eurostat, mamy w Polsce najniższe bezrobocie w Europie!

Rynek pracy otwarty bardziej niż kiedykolwiek

Raz po raz słyszę ostatnio o osobach, które kupują domy za granicą i pracują z ciepłych krajów zdalnie w Polsce. Oczywiście nie musimy opuszczać kraju. To jest przykład, który pokazuje, że świat nadal stoi otworem. A może nawet pod pewnymi względami, świat jest otwarty dla nas bardziej niż kiedykolwiek… 

Mniejsze bariery w pracy zdalnej

Przez 12 lat pracy online wielokrotnie słyszałam, że zdalnie się nie da pracować. Dziś widać, że rzesze osób dają radę już rok. I to z sukcesami. Niektórzy niespodziewanie odnaleźli w tym nową ścieżkę pracy i życia. Ty też możesz!

Oprócz oporów, zmalał też faktyczny próg wejścia do pracy zdalnej. Większość z nas, siłą rzeczy wciąż jeszcze “raczkuje w onlajnach”, więc niekonieczne jest od razu posiadanie mistrzostwa pracy zdalnej. A już na pewno można teraz łatwiej niż kiedykolwiek wejść w taką pracę i się w niej wybić.

Proaktywność daje większy wybór

Bez względu czy chcesz na stałe pracować zdalnie, czy nie, to może właśnie teraz jest Twoja życiowa szansa, by w końcu zabrać się za nowe ekscytujące wyzwania zawodowe. Wyzwania, które i tak by nadeszły lub nadejdą. Podejmowanie się zmiany zanim zostaniemy do tego zmuszeni jest o wiele łatwiejsze (co nie znaczy, że zupełnie proste).

Działaj teraz, wspominaj potem

Podsumowując, proponuję, wykorzystać czas odcięcia od dotychczasowych atrakcji na realizację pragnień zawodowych. Za jakiś czas, jak już wrócimy do “nowej normy”, możemy się spotkać pod palmą i pomyśleć, czy było warto działać teraz. 

Powiązane wpisy:

Padasz? Pracuj na leżąco

Jak przeprojektować pracę w pandemii

W co warto inwestować w pandemii