Czy warto wyprowadzać się z kraju? A może warto wrócić do Polski? A może nigdzie się nie ruszać?

Tego typu pytania słyszę ostatnio szczególnie często, bo tak się złożyło, że 2/3 moich obecnych indywidualnych klientów w programie “Odkryj i zdobądź pracę marzeń” ma podobne dylematy.

I doskonale je rozumiem. Bo czasem przeprowadzka daje nam lepsze możliwości rozwoju, zarobków i pracy, a czasem wręcz przeciwnie. Poza tym serce nie sługa. Bywa też tak, że zwyczajnie odpowiada nam bardziej klimat i kultura danego kraju. A niektórym również polityka.

Powodów “za i przeciw” bywa oczywiście znacznie więcej. – Widzisz jakieś? – Podziel się w komentarzu pod tym postem.

Osobiście wiem doskonale, jak to jest “męczyć się” z dylematem o wyjeździe “w siną dal”. Po raz pierwszy doświadczyłam tego kilkanaście lat temu. Skończyło się wyemigrowaniem z miłości do USA. (Z miłości do mężczyzny, nie do USA – choć Stany lubię. Bardzo). Miałam na koncie wcześniej epizody życia we Włoszech. Wyjazd do Stanów był jednak bardziej skomplikowany. Byłam wtedy w trakcie studiów w Polsce. Rodzina była przekonana, że już nigdy nie skończę Psychologii, założę w USA rodzinę i nigdy nie wrócę. Choć był to etap życia, że już utrzymywałam się sama, to nie było miło słyszeć te wątpliwości od bliskich.

Jednak wróciłam, by osiedlić się wraz z moim ówczesnym narzeczonym w Polsce. Najciekawsze było to, że od kiedy wróciłam do kraju, to zaczęłam mieć więcej do czynienia z innymi kulturami niż mieszkając zagranicą.
Od kiedy wróciłam zabrałam się za koordynacje badań międzynarodowych, napisanie i obronę magisterki po angielsku u amerykańskiego profesora. Potem były prace na etat w międzynarodowych korporacjach. Następnie wsparcie zawodowe ekspatów na kontrakcie. W między czasie szkolenia liderów wielokulturowych, prowadzenie wykładów i szkoleń dla obcokrajowców na Politechnice Warszawskiej czy w Szkole Głównej Handlowej na temat umiejętności potrzebnych na rynku pracy. Kiedyś liczyłam, że na jednym tylko prowadzonym przeze mnie szkoleniu szkoleniu były na sali osoby z 17 krajów. A i z ciekawszych rzeczy mam jeszcze na koncie założenie międzynarodowego start-upu.

Rozwój osobisty dzięki wyjazdom

Myślę, że gdyby nie doświadczenie życia za granicą, to nie przyszyły by mi tak łatwo te doświadczenia pracy międzynarodowej w Polsce. To życie zagranicą pomogło mi rozwinąć żagle w Polsce i otworzyło oczy na część świata żyjącą “ponad granicami” czyli tzw. ekspatów.

Praca online dla multi-kutli

Nie będę kryć, że nieraz potem miałam jeszcze ochotę na wyprowadzkę. Ponieważ jednak tak wiele kultur mnie pociąga, to w końcu stwierdziłam, że aby się pozbyć dylematów o wyprowadzce raz na zawsze muszę pracować online. W efekcie często “podróżuję” nie ruszając się z miejsca. Przy okazji doszłam do tego, że w moim wypadku, to ludzie są najważniejszym elementem życia, pracy jak i turystyki.

Praca zdalna, nie musi być jednak opcją rozwiązującą niekończący się dylemat przeprowadzki dla każdego. Możliwości jest znaczenie więcej i warto je dopasować do osoby zainteresowanej, w tym do tego jaki styl życia chce wieść, jakie ma pasje i kompetencje transferowalne itp..

Na początek praca dla Polonii bez języka

Dla inspiracji powiem o jeszcze jednym rozwiązaniu, które wydaje się bardzo ciekawe. Jak się ktoś bardzo uprze, to można żyć i pracować zagranicą mając do czynienia tylko z Polakami, żyjąc niejako w enklawach. I nawet bez znajomości języka obcego.
Pomagałam już w takich wypadkach czyli w zdobyciu pracy na poziomie za granicą bez języka docelowego kraju. I zapewniam, że można mieć też dobrą pracę w ten sposób. Nawet w zarządzaniu. Ale oczywiście nie spada to z nieba. Trzeba na to zapracować wykształcając odpowiednie kompetencje i szukając pracy w odpowiedni sposób. Niestety gdy mamy do czynienia ze zdobyciem właściwej pracy za granicą, to często jeszcze bardziej uwidaczniają się braki w umiejętności szukania. Nie mówiąc o brakach w umiejętnościach miękkich i odporności na wyzwania.

Kluczowe przejście przez proces akulturacji

To że piszę o opcji pracy za granicą bez języka nie znaczy jednak, że namawiam na brak asymilacji. Tak jak i nie namawiam na odcinanie się od polskich korzeni. Warto po prostu wiedzieć, że skoro mamy tyle Polonii na świecie, to można pracować w tych kręgach. Co może być świetnym punktem zaczepienia.
No i najważniejsze – wyjeżdżając nie musimy być zupełnie zdani na siebie. Warto korzystać ze wsparcia “naszych” jak i “obcych”. Tym bardziej, że każdy dłuższy wyjazd wywołuje tzw. szok kulturowy i już samo posiadanie wszechstronnych relacji może pomóc przejść przez to łagodniej. Samo poczucie wsparcia (że mamy kogoś kogo możemy poprosić o pomoc i kto nas zrozumie) pozwala nam lepiej funkcjonować gdziekolwiek jesteśmy. Może dlatego tak mocno Polonia trzyma się razem.

Zobacz nagranie i poczuj siłę Polonii

Miałam szansę się o tym znowu przekonać w miniony weekend goszcząc na wydarzeniu organizowanym przez Konsulat Generalny RP w Kolonii i Polski Związek Piłki Nożnej. Wydarzenie to ściągnęło Polonię nie tylko z Niemiec, ale i z Belgii, z Holandii i z Francji. Oraz tą z Internetu.;)

Było niesamowicie znów doświadczyć, jak mocno potrafią być zżyci z naszym krajem Polacy zagranicą, a także usłyszeć mnóstwo historii zmian ich życia zawodowego i osobistego. Nagrałam więc materiał, w tym wywiad wideo na ten temat i wkrótce się podzielę na moim Youtube, tak by zainteresowani mogli nieco bardziej pogłębić ten temat. Na tą chwilę możesz zobaczyć relacje z wyjazdu na Instagramie.

Dołącz na webinar

Tymczasem jeśli potrzebujesz wsparcia w rozstrzygnięciu jakichkolwiek dylematów zawodowych, to zapraszam na webinar “Odkryj i zdobądź pracę marzeń” – szczegóły i zapisy są w linku.

Miłego tygodnia!

Iza

PS: Jeśli znasz kogoś, kto rozważa przeprowadzkę, ale się waha, bo nie wie co z pracą, to prześlij mu ten post.