„A może by rzucić wszystko i wyjechać w podróż dookoła świata, by odkryć, co dalej robić w życiu?”
Bardzo często słyszę takie pomysły ale do tej pory nie poznałam osobiście nikogo, kto by to zrealizował. Aż tu nagle… Podczas wizyty u znajomych spotkałam… Senny.
Senny ma 23 lata. Jest z Południowej Korei i co ciekawe, by odkryć siebie wpadła do… Polski. Kto by pomyślał, że jest to dobre miejsce na takie rzeczy!?;)
 
Senny nie chciała iść utartą ścieżką, według której po skończeniu edukacji trzeba od razu pracować. Postanowiła najpierw odnaleźć siebie, dowiedzieć się co lubi, a czego nie i dopiero potem decydować, co chce robić w przyszłości.
 
Myślisz, że to dobry sposób na poznanie siebie i odkrycie co dalej robić w życiu?
 
Bardzo jestem ciekawa, co wyjdzie z tej wycieczki. Tym bardziej, że bez względu na wiek i zaawansowanie kariery dużo osób mówi mi, że marzy o podobnym sposobie na określenie się.
Bez względu na wynik, Senny zaimponowała mi swoją mądrością. Dostrzeżeniem pewnych schematów działania, które sprawiają, że wielu z nas budzi się niespełniona czy wręcz wypalona po paru latach pracy. Chciałabym mieć takie spostrzeżenia, gdy byłam w jej wieku. No ale może jeszcze nie wszystko stracone;)
 
Bez względu na etap rozwoju warto poznawać siebie i swoje wzorce działania. Dzięki temu możemy dopasowywać pracę do siebie, a nie tylko siebie dopasowywać do pracy.
 
Poznać siebie można oczywiście na wiele sposobów. Niekoniecznie jadąc w podróż dookoła świata czy na drugą półkulę. Można to zrobić np. rozwijając swoje pasje, podejmując się różnych projektów, praktyk, wolontariatów, zleceń czy po prostu pracując zawodowo.
 
Problem polega na tym, że wielu z nas omija czy skraca etap poznawania siebie w działaniu. Mało kto podejmuje się wielu różnych praktyk czy prac podczas edukacji, żeby zobaczyć jakie dokładnie role pasują mu najbardziej. A po studiach od razu chcemy mieć wszystko ustawione i wskakujemy do stałej pracy. W sumie nic dziwnego, skoro przez kilka lat rezygnowaliśmy z zarabiania, to po studiach chcemy się odkuć, mieć zwrot z inwestycji i w końcu uniezależnić finansowo.
 
I tak często zaczynamy pracę, która daje stabilność, pieniądze i jest stosunkowo najłatwiejsza dla nas do zdobycia. Wkrótce bierzemy kredyt. Zaraz potem na utrzymaniu mamy rodzinę. Cały czas pracujemy i poznajemy coraz lepiej siebie.
 
Bywa, że w toku tych doświadczeń coś zaczyna nam uwierać. Nieraz kusi by coś zmienić, spróbować czegoś nowego ale obawiamy się, jak wywiążemy się z naszych zobowiązań jeśli na poważnie podejmiemy się nowych wyzwań.
 
Dlatego jeśli dopiero się uczysz, to polecam Ci jak najwięcej eksperymentować, rozwijać różne pasje, brać udział w różnych projektach – choćby studenckich.
Jeśli jesteś doświadczony, to wiedz, że choć jest to nieco trudniejsze, to nadal możesz zmienić swoje życie zawodowe. Nawet w trakcie zaawansowania kariery. Nie musi to oznaczać degradacji czy zaczynania wszystkiego zupełnie od początku. Nie musi to też oznaczać rzucania wszystkiego, a nawet zmiany pracy. Ścieżek rozwoju jest wiele. Na pewno trzeba zadziałać strategicznie i dobrze dobrać dalszy kierunek do Ciebie. W każdym razie wiedz, że mamy obecnie duże możliwości i zmiany zawodowe są łatwiejsze niż kiedykolwiek i też możesz spełniać marzenia jeśli naprawdę chcesz.
 
Najważniejsze jest określenie dokładne jaki jesteś, co lubisz, co potrafisz a także jak te zasoby chcesz dalej rozwijać, jak na nich możesz i chcesz kapitalizować.
 
Jeśli masz ochotę na wspólną podróż, która pozwoli odkryć możliwości dla Ciebie, to zapraszam Cię do sięgnięcia po moją książkę “Pasja to za mało, czyli jak się spełniać, rozwijać i zarabiać. Książkę kupisz teraz na www.pasjatozamalo.pl
 
Jeśli uważasz, że ten post jest wartościowy, to udostępnij go proszę wśród swoich znajomych. Dzięki temu może przyczynisz się do tego, że toś wyruszy w bezcenną podróż w głąb siebie.
 
Z kolei ja będę widziała, że chcesz więcej postów w podobnych tematach, a nie tylko zdjęcia i będę ich tworzyć więcej.
 
Pełnej wspaniałych podróży i spotkań niedzieli!
 
Iza