Z poprzedniego postu mogłeś się dowiedzieć, w jakich sytuacjach jest konieczne pisanie listu motywacyjnego oraz kiedy można to sobie darować. Dziś podzielę się skróconym przepisem na list motywacyjny. Sposobem pomagającym wydobyć to co jest kluczowe w liście.

Jako doświadczony pisarz CV i listów motywacyjnych na zamówienie dostaje dużo e-maili, w których szukający pracy zwierzają się ze swoich pragnień, potrzeb i dylematów zawodowych. Wiadomości te często kończą się prośbą o poradę, jak wobec tych wyzwań przekonać do siebie potencjalnego pracodawcę w aplikacji.

Muszę przyznać, że te pisane od serca wiadomości nieraz były o niebo lepsze niż to co potem mogłam przeczytać w załączonym przez danego kandydata liście motywacyjnym. Dlatego uważam, że dobrym początkiem do napisania listu motywacyjnego może być napisanie sobie na początek takiej wersji listu od serca. Dlaczego?
Sednem listu motywacyjnego jest opowiedzenie o intencjach, pragnieniach, motywach. Czyż nie?

Z drugiej strony zgadzam się, że w świecie biznesu nazbyt emocjonalny ton może wypaść mało profesjonalnie, a nawet odpychająco. Niemniej pewna doza emocji jest wręcz wskazana. No bo jak inaczej powiedzieć komuś, że bardzo chcemy pracować na danym stanowisku i że tak lubimy to robić, że poświęciliśmy większość życia, energii i pieniędzy na rozwój w tym kierunku?

Także jeśli borykasz się z napisaniem listu polecam ci napisanie wstępnej wersji zupełnie od serca. Po pierwsze załóż, że piszesz do osoby, która chce przeczytać to co masz do powiedzenia. Po drugie, wymień wszystkie najważniejsze powody, dlaczego ta osoba powinna rozważyć Twoją kandydaturę w danej roli, firmie, branży. Pisz jak do kogoś komu ufasz, możesz sobie wyobrazić, że piszesz choćby do przyjaciela czy doradcy zawodowego lub do mnie:)

Przy wstępnym szkicu nie martw się jak to brzmi. Postaraj się jednak pomyśleć o sobie w kontekście danej pracy i potrzeb potencjalnego pracodawcy, dlaczego w ogóle chcesz zaaplikować do tej firmy, na to stanowisko. Po prostu napisz wszystko co przychodzi ci do głowy i idź spać:)

Po przerwie wróć do listu i zredaguj go tak, żeby:

  1. miał jedną stronę
  2. podawał najważniejsze powody, dlaczego to akurat ciebie powinni zaprosić na rozmowy na dane stanowisko w danej branży
  3. wskazywał najważniejsze korzyści zatrudnienia twojej osoby – jakie problemy możesz rozwiązać w firmie, w której starasz się o pracę

Na koniec jeszcze, ważny wniosek pochodząca z książki J.C. Levinsona i S. Godina pt. “Marketing partyzancki”. “Masowych listów nikt nie chce czytać”. Dlatego list warto spersonalizować. “Odrób zadanie domowe i dowiedz się kto będzie jego odbiorcą. Zwróć się do niego bezpośrednio, tak jakbyście się już znali.” To może ci pomóc w wybraniu argumentów i dostosowaniu treści.

Miłego pisania!

Iza

PS: Nie zapomnij wysłać listu.

PS1: Chcesz jeszcze więcej mojego wsparcia w liście? Zajrzyj tutaj – do CV dostaniesz w bonusie szablon listu, który pomoże ci poukładać treść.

PS2: Jeśli potrzebujesz więcej wskazówek, jak napisać naprawdę dobry list motywacyjny (który nie będzie wyrzucany, a chętnie czytany), to polecam Ci ebook o listach. Szczegóły są w linku – kliknij.