Często jestem pytana o to, czy wysyłać list motywacyjny aplikując do pracy.
Przygotowanie listów pod każdą ofertę jest polecane w większości poradników zawodowych. Dla wielu kandydatów taka opcja wydaje się jednak zbyt pracochłonna, czy wręcz niemożliwa do spełnienia. Zwłaszcza, gdy szukają pracy przez tzw. spamowanie. “Spamowania” – z listem czy bez – nie polecam. Jest stosunkowo mało skuteczne jeśli chodzi o zdobycie pracy marzeń.

Kandydaci, jako kolejny argument przeciw listom podają – brak informacji zwrotnych od rekruterów, do których w przeszłości wysłali list. Wysilili się pisząc list, a nie dostali nawet znaku, że ktoś to odebrał. Nie mówiąc o przeczytaniu. Przyznaję, mi też nie podoba się ignorowanie kandydatów! Z drugiej strony rozumiem zachowanie rekruterów. Sama bywam po drugiej stronie muru rekrutacyjnego i wiem jak wiele zgłoszeń potrafi wpłynąć na ofertę. Na dodatek, coraz częściej kandydaci wysyłają sztampowe listy, metodą kopiuj-wklej. (Co w istocie przypomina spamming). W takiej sytuacji rekruter może chyba tylko opowiedzieć:

“Dziękuję za przesłanie skopiowanego wzoru listu motywacyjnego z niezwykle popularnego portalu pracy”.

Znam rekruterów, którzy są tak sfrustrowani niską jakością listów, że otwarcie przyznają, że omijają listy motywacyjne szerokim łukiem.
W zasadzie to może brzmieć jak rozwiązanie problemu – skoro rekruterzy nie czytają listów, to nie wysyłam. Jest jednak pięć sytuacji, w których nie tylko trzeba, nie tylko wypada, co warto wysłać list motywacyjny.

1. Jest wymóg listu
Może to być po prostu schematyczny wymóg, standardowa procedura firmy, może to być też metoda na sprawdzenie kwalifikacji. Bez względu na przyczynę wypada wymóg ten spełnić. Inaczej trzeba się po prostu liczyć z tym, że zostaniemy zdyskwalifikowani już na samym wstępie z powodu nie spełniania wymogów.

2. Masz silną motywację
Kiedy bardzo zależy nam na danej pracy, bardzo lubimy daną firmę, a stanowisko świetnie jest związane z tym co chcemy i potrafimy robić zawodowo. List będzie idealnym sposobem na przekazanie tego wszystkiego potencjalnemu pracodawcy. Całą naszą chęć, zapał, atuty i motywację przelejmy na papier. Wszak jest to list motywacyjny.

3. Jesteś komunikatywny
Jeśli aplikujemy na stanowisko, na którym wymagane są wysoce rozwinięte umiejętności komunikacyjne to przez list mamy szansę zademonstrować ich poziom. Inaczej nasze deklaracje mogą zostać jedynie pustym sloganem w CV, w które bez listu może być ciężko uwierzyć.

4. Szukasz pracy aktywnymi metodami

Aplikujesz do pracy choć nie ma oficjalnego otwarcia wakatu. Korzystasz z bezpośredniego “podejścia” do organizacji czy z networkingu środowiskowego, to wtedy musisz napisać list czy jak ja to nazywam w tej sytuacji mail motywacyjny. Nikt się nie prosił o aplikacje, może nie jest to jego priorytetem więc musisz mu dać dobre powody do zainteresowania się Twoją kandydaturą w liście.

5. Wysyłasz aplikacje na ogólną skrzynkę

Postaraj się, aby przynajmniej w tych pięciu typach sytuacji wysyłać list motywacyjny. Pamiętaj jednak, że jeśli nie czujesz entuzjazmu, chęci; nie możesz nawet znaleźć powodu, dla którego to ciebie mieliby zatrudnić, to szkoda zawracania głowy listem ani nawet aplikowaniem.
Nie ma sensu wysyłać listu napisanego metodą kopiuj-wklej. Złożonego z rozmytych, nierealnych powodów. Takich listów nikt nie będzie czytać, bo nie ma czego czytać.

Jeśli potrzebujesz wskazówek, jak napisać naprawdę dobry list motywacyjny (który nie będzie wyrzucany, a chętnie czytany), to polecam Ci ebook o listach. Szczegóły są w linku – kliknij.

Powiązane wpisy:

Wskazówki do napisania listu

Prosty przepis na niezawodny list motywacyjny