Z językiem angielskim u mnie średniawo. Niestety nie używam języka w pracy i słownictwo zanika. Poradźcie proszę jak najlepiej podszkolić język. Jestem teraz również w trakcie poszukiwania pracy i angielski już na porządku dziennym, a ja się czuję bardzo niepewnie ;(

Przeczytałam w jednej z grup wsparcia na Facebooku. Nieraz podobne pytania słyszałam również od moich klientów. Z jednej strony w wielu ofertach pracy wymaga się angielskiego, a z drugiej jak już pracujesz, to nie zawsze masz szansę z niego korzystać, przez co się możesz w nim uwsteczniać. Niektórzy zaczynają sobie zdawać z tego sprawę dopiero gdy szukają pracy i muszą zmierzyć się znowu z angielskim. Bywa też i tak, że ktoś pracował dotąd w pracy, w której język obcy nie był wymagany lub przymykano na niego oko, a w kolejnych pracach czy przy awansie jest ważnym wymogiem.

Co więc zrobić, gdy musimy podszkolić język ekspresowo?

Nie wiem jak dokładnie jest w przypadku autorki wypowiedzi cytowanej powyżej czy w twoim czytelniku. Zacznę jednak od tego, że wielokrotnie spotkałam się z tym, że danemu kandydatowi, który mówił, że zna język “średniawo” czy “podstawowo” itp. bardziej brakowało wiary w siebie czy pewności siebie w kontekście angielskiego, niż faktycznej umiejętności posługiwania się językiem.

Jedną z najlepszych technik na wzmocnienie pewności siebie i wiary jest po prostu wzmocnienie kompetencji, w tym wypadku językowych. W tym celu oprócz szkół językowych czy prywatnych lekcji mogę na pewno polecić udział w anglojęzycznym klubie Toastmasters.

Jeśli jednak zależy ci na szybkim zdobyciu pracy, to możesz nie mieć możliwości czekać na efekty przerobienia całego programu itp. W tej sytuacji jednym z najszybszych rozwiązań może być po prostu ćwiczenie rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku w kontekście pracy, o którą się ubiegasz.

Kiedy prowadzę symulacje rozmowy kwalifikacyjnej dla moich kursantów zdobywania pracy marzeń i widzę, że wymogiem w pracy, o którą się starają jest angielski, to proponuję w pewnym momencie ćwiczeń przejście na ten język. Tak jak to się robi często w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Nieraz wtedy słyszałam, że osoby które początkowo narzekały na swój angielski, albo nisko oceniały go w CV w trakcie samej rozmowy po angielsku językowo radziły sobie bardzo dobrze. Jedyne co, to miewały niepewność w głosie itp.. ale to jest do przepracowania w trakcie ćwiczeń przygotowań do rozmów po angielsku.

Poza tym uważam, że świetnym treningiem angielskiego podczas szukania pracy jest też pisanie CV po angielsku czy tłumaczenie twojego CV oraz po prosu chodzenie na rozmowy po angielsku. Wtedy na bieżąco przed spotkaniami szlifujesz słownictwo, które pojawia się w ofertach i na rozmowach do danej pracy. Dzięki temu możesz też zobaczyć, jak twój angielski jest odbierany i jak dalej nad nim pracować w zależności od przebiegu procesu.

W ramach przygotowania się warto też pomyśleć całościowo o ofercie, o którą się ubiegasz i o innych atutach twojej kandydatury w jej kontekście. Może masz inne atuty, które przyćmią ewentualne niedociągnięcia w angielskim?

W ramach przygotowania, polecam też uruchomić wyobraźnię i zastanowić się:

  • Jak angielski może się przydać w pracy o którą się ubiegasz?
  • Jak praktycznie może być wykorzystywany w danej pracy? Do czego konkretnie jest potrzebny?
  • Czy chodzi o to, że będziesz mieć do czynienia z dokumentacją techniczną w tym języku? Czy raczej o to, że będziesz obsługiwać klientów w tym języku? Jak to będziesz robić? Pisemnie czy słownie? W jakim temacie? Itd.
  • A może chodzi tylko o to że prezes jest anglojęzyczny i wypada mu powiedzieć “Good morning! How are you?”.

Zastanów się i przećwicz angielski w tym kontekście.

Jeśli okaże się, że potrzebujesz wejść głębiej w angielski, to drugim w kolejności najszybszym rozwiązaniem może być zapisanie się na indywidualne lekcje angielskiego, na których przećwiczysz zwroty, czy wymowę słownictwa dotyczącego branży i specyfiki twojej pracy.

Jakby nie było, warto najpierw ustalić dokładnie jakiej pracy chcesz. W jakim kontekście dokładnie ten angielski musisz znać. Ćwiczenie w kontekście powinno nasilić efektywność. Nie zapominaj jednak, że najpierw musisz przejść przez specyfikę rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku nim wnikniesz całkowicie w specyfikę codziennej pracy po angielsku. To też się nieco może różnić. Nie każdy rekruter zna się na wykonywaniu pracy, do której rekrutuje więc z drugiej strony nie chcesz go zarzucić nadmiernym żargonem, a się dogadać na takim poziomie na jakim jest sam zatrudniający.

Jeśli nie masz czasu, środków i faktycznie twój angielski jest za słaby do danej pracy, to może warto upewnić się, czy na pewno nie ma ofert bez angielskiego. Może w tej sytuacji trzeba zdobyć pracę bez kluczowego angielskiego, ale równocześnie zapisać się na kurs językowy, tak by przy kolejnej zmianie nie mieć problemu i móc strać się o pracę z angielskim jeśli ci na niej zależy.

Co ty na to? Jaką jedną rzecz zrobisz teraz, żeby się szybko podszkolić w angielskim i zdobyć pracę?

Napisz w komentarzu poniżej.

Jeśli widzisz wartość w tym poście, to udostępnij go proszę w mediach społecznościowych.

Iza

PS: Jeśli chcesz przećwiczyć ze mną rozmowę, to oczywiście możesz. W zależności od twojego etapu poszukiwania zapraszam do skorzystania z tego lub tego programu.