„Jakąkolwiek pracę wykonujesz, rób ją dobrze. Nie dla szefa, a dla siebie.”

– Toni Morrison

Zgadzasz się? Dlaczego?

Oczywiście warto się przykładać do pracy na maksa. Choć wiadomo, że czasem pewnych rzeczy, które są niezależne od Ciebie nie przeskoczysz np. szefa;).

Inna sprawa, że dopóki pracujesz dla kogoś i pobierasz pensję, to trzeba się wywiązać ze zobowiązań. To Twój obowiązek.

Jeśli jednak pracodawca nie wymaga, aby pracę wykonać w specyficzny sposób (bo np. liczy się dla niego tylko wynik i nieważne jak do niego doprowadzisz), to możesz przeprojektować swoją pracę tak, by ją wykonywać:

  • tak jak lubisz,
  • tak by Cię rozwijała w kierunku o jakim marzysz.

Oczywiście nadal dowożąc na najwyższym poziomie, to za co ci płacą.

Poza tym mam nadzieję, że – jeśli jesteś w pracy, której nie lubisz, to -szukasz już kolejnej. Bo owszem można próbować sobie “umilić” czas, który pozostał do końca umowy/wypowiedzenia, ale gdy szczerze masz dość swojej pracy, to nie ma co w niej tkwić.

Warto być uczciwym wobec siebie i pracodawcy, zakończyć to co jest i znaleźć coś lepszego dla Ciebie. Zasługujecie na to! I Ty i Twój pracodawca.

Co Ty na to? – Podziel się w komentarzu.

Jeśli znasz kogoś, kto nie może już znieść swojej pracy i nie może się do niej zmotywować, to prześlij mu proszę ten post.

Jeśli potrzebujesz więcej wsparcia w tworzeniu Twojego wymarzonego życia zawodowego, to daj mi znać.