Masz tak czasem, że zupełnie zapominasz się w pracy?

Zapominasz jeść, pić i o całym świecie?

Jeśli tak, to może być flow czyli tzw. przepływ, stan optymalnego doświadczenia, poczucie uskrzydlenia.
To jest stan idealny, kiedy czujesz się dobrze, wręcz szczęśliwy.

Flow to termin z psychologii motywacji wewnętrznej, który wprowadził i spopularyzował Michaly Csikszetmyhaly. (Uwielbiam jego węgierskie nazwisko!).

Niektórzy boją się flow…

  • No bo co będzie, jak się tak całkiem zapomnę?
  • Zapomnę o rodzinie, dzieciach, nakarmić psa…

Jednak warto dążyć do flow, bo…

  • to fajne uczucie-fajniejsze niż nuda i odliczanie czasu do końca dnia
  • we flow czas się kompresuje – w jednej minucie możesz zrobić więcej niż bez flow
  • w tym stanie rozwijasz się szybciej
  • jesteś zaangażowany, tu i teraz, dajesz z siebie max – kto by nie chciał takiego pracownika, pracodawcy czy usługodawcy?!

Flow jednak nie trwa nieustannie. Trzeba po nim i przed nim odpocząć.
Jak sami nie zadbamy o tą higienę, balans, to natura może wymusić sama – utrudniając czy wręcz uniemożliwiając nam ponowne wejście w ten stan.

Tak wiec nie martw się, że się zapomnisz za bardzo;) Dla pewności możesz nastawić budzik kiedy czas odpocząć:))

Chcesz więcej informacji o flow? – Daj znać w komentarzu.

Iza

Izabella Wojtaszek

Psycholog/Trener biznesu i zdobywania pracy marzeń, Autorka książki „Pasja to za mało, czyli jak się spełniać rozwijać i zarabiać” – www.pasjatozamalo.pl

www.pracanawymiar.pl