Nie uwierzysz co mi się przydarzyło!

Szłam ze znajomymi po warszawskim Muranowie.
Na jednym z podwórek naszą uwagę przykuły zabytkowe meble i dekoracje wnętrz zgromadzone wokół śmietnika.

Ktoś wziął się za grubsze porządki. Pozbył się dosłownie wszystkiego z mieszkania. Wśród rzeczy była zbieranina ram i obrazów. Zaczęliśmy je przeglądać.

Naszą uwagę przykuł obrazek wielkości dwóch kartek A4. Była to dykta, na której przyklejono płótno. Ręczna robota. Malowidło było trochę “zaśniedziałe” i pochlapane kropkami białej farby do ścian, ale przedstawiony widok był intrygujący. Dzieło pokazywało fragment Starego Miasta w Warszawie, który już nie istnieje w takiej postaci jaka została uwieczniona, bo dziś nie jeżdżą tam już ani tramwaje, ani dorożki.

Po naradzie postanowiliśmy zabrać obraz ze sobą. Sprawdzaliśmy nazwisko autora, pokazywaliśmy go kolejnym osobom. Aż w końcu znajomy doktor polonistyki po habilitacji (pozdrawiam Adrianek!:)) powiedział, że obraz wygląda na tyle dobrze, że warto go sprawdzić dokładnie w fachowym antykwariacie.
Po konsultacji z profesjonalistą okazało się, że obraz jest wart tysiące złotych!

Bardzo porusza mnie ta historia.
Mam wrażenie, że tak jak podchodzimy do wnętrz naszych domostw, tak samo podchodzimy do wnętrz nas samych. Do naszych wewnętrznych zasobów: pasji, kompetencji, wiedzy, umiejętności, talentów, marzeń i pragnień.

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego co już ma, jaką to ma wartość, jaki to skarb i nie docenia tego.
Ponieważ nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile to co mamy jest warte, to niejednokrotnie odkładamy to na bok. Nie dbamy o to. Nie rozwijamy tego. Nie cieszymy się tym. Nie dzielimy się tym. To zaczyna niszczeć i w efekcie pozbywamy się np. talentu.

Oczywiście czasami trzeba się pozbyć pewnych rzeczy lub je odnowić czy oszlifować niczym brylant. Jednakże widzę, że zbyt wiele osób robi takie bezrefleksyjne czystki czy zaniedbania w swoich osobistych zasobach. Tymczasem, to co odkładamy, czy to z czego rezygnujemy, może stanowić wielką wartość, być Twoim skarbem dzięki, któremu wzbogacisz swoje życie, i to nie tylko zawodowe.

Co jest Twoim największym skarbem? Perełką? Diamencikiem?
Jak możesz o niego bardziej zadbać?
Jak możesz skapitalizować na Twoim unikatowym potencjale?

Jeśli nie wiesz, to zacznij o tym rozmawiać i pytać innych. Może:

  • pomogą Ci dostrzec, jak wiele już masz i jak docenić to bardziej,
  • pokażą Ci nową perspektywę, jak wykorzystać to co masz cennego,
  • podpowiedzą, jak nadać Twoim zasobom nowego blasku.

Napisz teraz w komentarzach bezpośrednio pod tym postem na blogu o swoich odkryciach, i zacznij doceniać siebie bardziej już teraz.

Ciekawa jestem czy nasze znalezisko będzie kiedyś warte tyle co to na zdjęciu w muzeum. Chociaż dla mnie już jest:)

Dziękuję za lekturę. Twój czas na moje przemyślenia jest dla mnie bezcenny!:)

Iza

PS: Potrzebujesz wsparcia w audycie Twoich zasobów zawodowych i odkryciu co może być Twoim diamentem? Zapraszam tu.

PPS: Znasz kogoś kto nie widzi jaki ma potencjał i chcesz mu pomóc go odkryć? Prześlij mu ten post.