Trafiłam w sieci na zdjęcie, które w genialny sposób obrazuje, to co nieraz mówiłam w moich materiałach, a co jest jednym z głównych prawideł szukania pracy marzeń. Niestety wciąż wiele osób tego nie zastosowało.
Na szczęście “obraz mówi więcej niż 1000 słów” więc może pomoże. Zobacz…

Podsumowując…
„Nie porównuj twojego pierwszego rozdziału do dwudziestego rozdziału kogoś innego.”

Jak się przyjrzymy, to wiele znanych osób czy marek zaczynało w tym samym miejscu od rozdziału… zero. 

Wielcy nieraz zaczynali od małych, wręcz „obraźliwych” działań. Działali z tym co mieli, tu i teraz natychmiast. 

Działali z tym co mieli, by z każdym dniem sięgać po więcej, podnosić poprzeczkę na miarę swoich możliwości i rosnąć.

Warto mieć marzenia, bo one nas napędzają w rozwoju. Jednak “nie od razu Rzym zbudowano”. Amazon najpierw był księgarnią online, która głównie sprzedawała książki IT. Potem książki o szerszej tematyce, następnie szerszy asortyment produktów. Z kolejnymi latami Amazon urósł do największego na świecie sklepu online.

Jeśli jesteś gotowy z dnia na dzień z sukcesem wyjść na rynek z ofertą “dobrą dla wszystkich” jak Amazon czy inny “celebryta”, to świetnie – zrób to. Jeśli nie, to zastanów się, co możesz oferować już teraz w węższym obszarze upragnionej dziedziny i jednocześnie się rozwijać, aż zapełnisz swoją księgę koniecznymi rozdziałami potrzebnymi do “zawładnięcia” całym rynkiem.

Praktycznie każda marka osobista, zawodowa czy biznesowa zaczyna od specjalizacji. Wąskiej działki, którą sukcesywnie rozwija dzień po dniu. Jednak wielu szukających pracy marzeń jest zniecierpliwionych i myśli że samą siłą umysłu przeskoczy ten krok. I od razu zostanie prezesem największej firmy w Polsce (jeśli nie na świecie). To oczywiście przykład, chodzi o to, że wielu stawia sobie zbyt szeroki cel, bo np. obawia się, że operacjonalizując marzenie “zaniszuje się na śmierć” itp..

Osobiście ponad dekadę temu zaczęłam marzyć by mieć firmę szkolącą przez internet z umiejętności potrzebnych na rynku pracy. Choć wcześniej pracowałam w trzech korporacjach w obszarze HR i w rekrutacji, to fakty były takie, że moje doświadczenie i wiedza w szkoleniu było wtedy dosłownie żadne. 

W związku z tym zaczęłam od oferowania jednej małej rzeczy, która się z tym łączyła, na której się świetnie znałam, która mnie pasjonowała i na którą było zapotrzebowanie – pisałam CV na zamówienie. W między czasie szkoliłam się z wystąpień publicznych, z projektowania i przeprowadzania szkoleń w szkole trenerów biznesu oraz z prowadzenia firmy.

Aby zdobyć doświadczenie w wystąpieniach działałam w Toastmasters, pomagałam innym trenerom w ich szkoleniach, oferowałam własne szkolenia darmowe. Gdy wraz z trenerskim CV urosła pewność siebie – zaczęłam robić płatne szkolenia jako trener freelancer. 

W końcu stworzyłam materiały edukacyjne – Narzędziownik CV na wymiar oraz CVnarium, a osoby zaczęły się zwracać żebym pomogła im również z rozmową, “z hakowaniem właściwych ofert” i innymi aspektami zdobywania pracy. Tak w końcu opracowałam cały program szkoleniowy “Odkryj i zdobądź pracę marzeń”, a później program “Własny lot” dla marzących tylko o własnej firmie. Jeśli jesteś zainteresowany udziałem w tych dwóch programach, to właśnie trwa jesienna promocja – 10%.

Produktywnego dnia!

Iza