Co daje zabawa dorosłym?

Dziś Dzień Dziecka. I tak sobie myśle fajnie mieć dzieci wokół, bo przy okazji można rozpieścić też siebie. Także przede mną spuszczanie helu z balonów i gadanie dziwnym głosem.
Pamiętam z psychologii twórczości, że tak zwany ludyczny nastrój jest jedną z zasad kreatywności.
Także polecam skorzystać z zabawowej aury. A jak się skończy, to ja kultywować.
Może masz jakieś swoją ulubiona zabawę z dzieciństwa, którą warto w związku z tym powtórzyć? Co to jest?