Funkcjonujemy w stresujących czasach. Szukamy rozwiązań, które mogłyby nas wprowadzić w błogostan? Czy da się to psychologicznie wytłumaczyć?

Zobacz lub przeczytaj poniżej skróconą odpowiedź na to pytanie z przygotowania do wystąpienia jako ekspert-psycholog w “Pytaniu na śniadanie”.

Potrzebujemy się odstresować, odetchnąć, a także doładować energię, by lepiej radzić sobie z pełną wyzwań rzeczywistością. Ten błogostan, do którego dążymy, to również wspaniała sprawa dla naszej efektywności. W psychologii motywacji nazywa się to flow.

Flow to termin, który wprowadził i najbardziej zbadał psycholog węgierskiego pochodzenia Mihaly Csikszentmihalyi. Stan flow oznacza stan uskrzydlenia lub bardziej fachowo mówiąc – optymalnego doświadczenia. W tym stanie nie dość, że czujemy się świetnie, to jeszcze możemy dużo więcej osiągnąć.

Jedną z korzyści dla naszej efektywności jest to, że we flow zyskujemy większą jasność i czas niejako się kompresuje. Osoba we flow jest w stanie w jednej minucie zrobić więcej niż osoba, która nie jest we flow. Co za tym idzie chociażby lepiej i szybciej radzimy sobie z wyzwaniami.

Jednym z wyzwalaczy stanu flow jest kontakt z szerokopojętą naturą. Dzięki temu, że w weekend, w tygodniu czy w trakcie pracy mamy kontakt z naturą, to póżniej jest nam łatwiej w pracy wejść we flow. Osoby, które idą na spacer po parku przed podjęciem ważnej decyzji potem podejmują lepsze decyzje. Jeśli nie możemy iść do parku czy lasu, to namiastkę kontaktu z naturą może nam dać spacer po Google Maps w widoku satelitarnym.

Powiązane wpisy: 

Nie chcesz się stresować? Zobacz to wideo (tłumaczy czym właściwie jest stres i jak sobie radzić ze stresem)