Kiedy marzeń brak – warto zacząć zwiedzać świat. Albo zrobić coś nowego – choćby nieco poeksperymentować.

Po to żeby poczuć, że żyjesz. Żeby “duch znowu w Ciebie wstąpił”. No i żeby rozbudzić marzenia.
Przynajmniej tak to działa na mnie. Myślę, że takie podejście może być szczególnie pomocne również kiedy doświadczasz wypalenia zawodowego.

Dla przykładu zobaczyłam tą uroczą wyspę świetego Stefana w Czarnogórze, na której goszczą gwiazdy jak np. Beckhamowie i pomyślałam: Ja też chcę!
Czasu jednak wczoraj nie było. Zresztą leżaczki 90 euro za 1 dzień. Nie mówiąc o pokoju (jedyne 3000 euro;)). I już są nowe marzenia i pomysły na cele zawodowe.

A czego Ty chcesz doświadczyć jeszcze w życiu?