Ostatnio pisałam o koniecznej codziennej ilości czasu dla siebie, by zwiekszyć poczucie szczęścia. Żeby nie było, że jestem gołosłowna przesyłam migawki z mojego czasu dla siebie.
Było cudownie. Natura, piknik, super towarzystwo. No i nowy dla mnie sport jakim jest polo. Może was zainspiruje jak nie będziecie wiedzieć co zrobić w te 2,5 godziny drogi do szczęścia.;)
W „ekstremalnej” wersji można też ten czas spędzić samemu jako tzw. randka soloRandka solo, to cotygodniowy rytuał, który wzmacnia twórczość i który poleca autorka “Droga Artysty” –  J. Cameron. Czyli np. codzienny czas dla siebie możemy poświęcić na ważne rozwojowo projekty poza codzienną pracę (np. szukanie pracy marzeń), a raz w tygodniu robimy samodzielnie coś zupełnie nowego.
(Oczywiście jeśli nie pracujesz, a szukasz pracy i chcesz ją mieć szybko, to Twoją pracą powinno być szukanie. Czyli tyle czasu poświęcasz na szukanie ile chcesz pracować. No a potem oczywiście relaks czy inne projekty rozwojowe).
Co myślisz o takich praktykach?
Na co – marzysz – by mieć czas?
Jaki masz pomysł na celebracje, eksplorowanie życia?
– podziel się w komentarzu.

Ile czasu dla siebie trzeba mieć, by zwiększyć poczucie szczęścia?

Co warto w tym czasie robić? Jak go rozplanować, by z niczego nie rezygnować? I jeszcze osiągać nowe cele?

Zobacz więcej w pierwszej części postu.