Jak wygląda dzień na workation?

Czy na workation jest więcej work czy vacation?

Jak wygląda zaplanować dzień na workation?

To kilka pytań, które powtórzyły się podczas moich praco-wakacji w Tajlandii. Odpowiedź jest w wideo. Zobacz teraz.

Transkrypt nagrania:

Jak wygląda dzień na workation i czy na workation jest więcej work czy vacation? – To jest  jedno z pytań, które dostałam więc pokrótce chce odpowiedzieć.

Na pewno warto mieć swój plan, co dokładnie chcesz zrobić w sensie pracy na workation, bo faktycznie pokus jest mnóstwo jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu. Łatwo się zatracić.

Też to jaka tu jest pogoda sprawia, że czasami nie jest wcale tak łatwo popracować.

Trzeba też odnaleźć swój cykl. Najpierw jest jetlag. Potem nowe warunki pogodowe.

Także w zasadzie tydzień to jest taki na akomodację. Poznanie siebie w tych warunkach. Przyzwyczajenie się do zmian.

Warto sobie poplanować mniej więcej każdy dzień. Co chcesz zrobić. Tak żeby to zbalansować.

Ale też polecam słuchać swojego organizmu. Kiedy potrzebujesz odpocząć i tak elastycznie podejść do tej pracy.

Może być tak, że jednego dnia zrobisz więcej, drugiego dnia mniej.

Ja na przykład wczoraj pracowałam około pięciu godzin z tego co sobie policzyłam. Miałam dwa spotkania takie dłuższe po półtorej godziny z klientami. Plus pisałam mailing dla swoich subskrybentów. Plus miałam parę rozmów w stylu coachingowym tutaj z moim teamem. Jak sobie zsumowałam, to wyszło około pięciu godzin. Też wczoraj był taki specyficzny dzień, bo się przemieszczaliśmy z miejsca na miejsce także troszeczkę mniej tej pracy było.

Dzisiaj na przykład dużo więcej. Już odnaleźliśmy się w nowym miejscu. Już wiem dokładnie gdzie mogę pracować więc dużo łatwiej się było zorganizować. No i tym samym więcej pracowałam. Wprawdzie miałam jedno spotkanie – takie mastermindowe. I tutaj między zespołem dużo wartościowych rozmów. Myślenia strategicznego, koncepcyjnego, też pisania więc mam wrażenie, że dużo więcej tej pracy było.

No i właśnie. Jednego dnia było mniej było przemieszczanie się, odnajdywanie trochę. A drugiego tak jak dzisiaj było więcej pracy.

Jutro znowu mam spotkania. Dwa, trzy spotkania takie dłuższe. Pewnie będzie trochę takiej pracy w stylu trzeba odpowiedzieć na maile i tego typu rzeczy.

A w piątek znowu bardziej tak wakacyjnie.

Trochę to jest podyktowane tym jaką mam pracę. Tym co sobie wcześniej zaczęłam w Polsce. Jak się umówiłam z moimi klientami.

Trochę jest czasu na nowe projekty. Trochę na odpoczynek.

No i staram się, by jeżeli pocisnę jednego dnia więcej, to drugiego po prostu pracować mniej.

Albo rano troszkę, potem basen, potem znowu troszkę pracy.

Na pewno warto mieć założenia, oczekiwania czego chcesz. Mieć cele nawet w skali dnia. A później elastycznie do nich podchodzić.

Nie ukrywam, że może to oznaczać, że z czegoś trzeba będzie zrezygnować. Ale myślę, że to jest wskazane żeby mieć też taki czas dla siebie. Na odrobinę refleksji, zastanowienie się, co w ogóle chcesz tutaj wyciągnąć, doświadczyć. Poza tym, by poczuć się chwilę, posnuć takie medytacje powiedzmy czy refleksje dnia codziennego.

Tak to mniej więcej wygląda. Jeśli masz jakieś pytania co do workation:

 jak to wygląda,

– jak sobie zorganizować dzień

to daj mi znać, co cię interesuje.

Napisz w komentarzu pod tym postem. Albo wprost do mnie.

Miłej reszty dnia. Cześć!

Iza

Izabella Wojtaszek

Psycholog, trener biznesu i zdobywania pracy marzeń

www.pracanawymiar.pl

PS: Potrzebujesz sobie wypracować swój indywidualny sposób pracy?

Skorzystaj ze wsparcia na www.pracanawymiar.pl

Powiązane wpisy:

[Wideo pocztówka] Pozdrowienia z Azji i co to w ogóle jest workation

Jak wygląda praca na plaży na workation?

Dla kogo jest workation, a dla kogo nie?

Chcesz więcej wideo o workation i nie tylko?

Subskrybuj mój kanał na Youtube.